Kosciol vs homosexualisci. Strona: 8

Dodano: 2009-05-19 21:04

Sleeping_Giant napisał(a):
[quote:8220196dcf="Halldor"]

A dla mnie nie, homo nie jest akceptowane przez katolików (rzymsko,greko, staro i innych) i prawosławnych i nigdy nie będzie.
Dla mnie kościół zreformowany jest odłamem, powstałym dla zaspokojenia potrzeb laicyzującej się europy zachodniej, co nie znaczy że gdzie indziej rozpowszechni się taki liberalizm.
Ale gdybać sobie możemy do usranej śmierci ... się pożyje się zobaczy.


Świetnie napisane Haldor, przyjemnie się Ciebie czyta.
Dla katolików Kościół katolicki bramy piekielne nie przemogą, czyli diabeł(pod postacią liberalizmu obyczajowego) nie zawładnie Tą instytucją.[/quote:8220196dcf]
hehehe liberalizm obyczajowy to jedno z narzedzi Szatana skótecznie odwracające uwagę od prawdziwego chrzescijanstwa i od jego nauk zapoczatkowanych w pierwszym wieku naszej ery i jest to narzedzie skutecznie wykorzystywane przeciwko ludziom którzy juz niewiele maja wspólnego z Bogiem,drugim takim swietnym narzedziem wykorzystywanym przez niego na ludziach szukających wiary,jest wlasnie religia katolicka która świetnie zaciera sens nauk pierwszych chrzescijan i powoli zbliza sie do stanu swiadomosci tych wszystkich którzy hołdują własnie liberalizmowi obyczajowemu,-świetnie pomyślane



Dodano: 2009-05-19 21:13

Pan napisał(a):
[quote:d5be307177="GoopiaPeezda666"]
Jasne, że sama propaganda polityczno-społeczna nie wystarczy ale w takim razie skoro upieracie się na wartości chrześcijańskie, to niech każdy rodzic uczy swoje dziecko chrześcijaństwa we własnym zakresie. Nie wiem po co do tego potrzebne są kościoły, które lada chwila mogą z Pismem Świętym nie mieć absolutnie nic wspólnego, bo umówmy się dogmaty Kościoła Katolickiego swoją drogą a grzeszny kler to druga rzecz. I też nie są to niestety jakieś anomalia tylko szara rzeczywistość a że oficjalnie KK to potępia nie zmienia faktu, że kościół przestaje być autorytetem.


Bo bardzo fajnie sie mowi, ze Kosciol sie Pisma nie trzyma, o wiele trudniej jednak samemu to Pismo sensownie (a inaczej) interpretowac po ledwie paru latach czytania. :)

KK nie musi byc autorytetem dla ateistow, Zydow, choc kazdy pewna role Kosciola w ksztaltowaniu religijnej swiadomosci moglby uznac.

Ludzi prawdziwie wierzacych jest mniej, to i Kosciola slucha mniej.
Moznaby sie zapytac czy swoboda seksualna jest bardziej skutkiem tego faktu czy przyczyna.[/quote:d5be307177]

Pismo Święte zaczyna mieć zrozumiały kształt dopiero gdzieś po 4 jego przeczytaniu kiedy człowiek sam próbuje stawiać pytania i na nie szukać odpowiedzi. I nie chodzi tu o zgłębianie Pisma Świętego tylko o elementarne zasady moralne, które jak twierdzą DEMONEMOON i Halldor powinny mieć źródło w dekalogu.
Jest niemożliwe znając Pismo Święte być ślepo zapatrzonym w nauki Kościoła Katolickiego, przynajmniej mówię tu o ludziach, którzy na prawdę chcą zrozumieć pierwotne chrześcijaństwo.
Trudno bowiem prowadzić masę rygorystycznymi zasadami zwłaszcza samemu ich nie przestrzegając, trzeba z czegoś zrezygnować, by przyciągnąć wiernych. I właśnie ta komformistyczna dwuznaczna postawa mnie odrzuca, będąc chrześcijanką z przekonania nieustannie miałabym wrażenie, że się mnie robi w c**ja.



Dodano: 2009-05-19 21:24

Pan napisał(a):
Czesc dba o czystosc wiary, czesc o dostepnosc religii dla ludzi.


Religia nie jest dla człowieka tylko człowiek dla religii. Decydujesz się dołączyć do wspólnoty wyznającej daną wiarę prawdopodobnie dlatego, że czujesz słuszność jej założeń i nakazów. Wielu ludzi uważa się za katolików, ale a to z tym się nie zgadza, a to na tamto narzeka. A to chce legalizacji prwzerwatyw, a to pozwolenia na handel w niedziele. Czy to są jeszcze katolicy czy tylko ludzie, którzy boją się przyznać, że tak naprawdę trwają w Krk z przyzwyczajenia, bez przywiązania do podstawowych jego praw? Deklarowani katolicy - albo uznajecie nauki Waszego Kościoła albo nie jesteście katolikami. Nie ma kompromisu.



Dodano: 2009-05-19 21:29

Gaia napisał(a):

Religia nie jest dla człowieka tylko człowiek dla religii. Decydujesz się dołączyć do wspólnoty wyznającej daną wiarę prawdopodobnie dlatego, że czujesz słuszność jej założeń i nakazów.


To sobie przeczy.



Dodano: 2009-05-19 21:33

GoopiaPeezda666 napisał(a):
[quote:4bf607c3cb="Gaia"]
Religia nie jest dla człowieka tylko człowiek dla religii. Decydujesz się dołączyć do wspólnoty wyznającej daną wiarę prawdopodobnie dlatego, że czujesz słuszność jej założeń i nakazów.


To sobie przeczy.[/quote:4bf607c3cb]

No tak, decydujesz się dołączyć, ponieważ spływa na Ciebie łaska Ducha Świętego :wink:



Dodano: 2009-05-19 21:38

Gaia napisał(a):
[quote:324300afcc="GoopiaPeezda666"][quote:324300afcc="Gaia"]
Religia nie jest dla człowieka tylko człowiek dla religii. Decydujesz się dołączyć do wspólnoty wyznającej daną wiarę prawdopodobnie dlatego, że czujesz słuszność jej założeń i nakazów.


To sobie przeczy.[/quote:324300afcc]

No tak, decydujesz się dołączyć, ponieważ spływa na Ciebie łaska Ducha Świętego :wink:[/quote:324300afcc]

Mówię o błędzie logicznym jakiego się dopuściłaś. Pomijając czy w ogóle masz rację. Mówisz, że to człowiek jest dla wiary a jednocześnie twierdzisz, że ona ma już jakieś rozwiązania, które oferuje.



Dodano: 2009-05-19 21:45

GoopiaPeezda666 napisał(a):
Mówię o błędzie logicznym jakiego się dopuściłaś. Pomijając czy w ogóle masz rację. Mówisz, że to człowiek jest dla wiary a jednocześnie twierdzisz, że ona ma już jakieś rozwiązania, które oferuje.


Oczywiście. Z punktu widzenia katolika - zawierzasz i oddajesz się swojemu bogu, uznajesz, że jego kościół ze swoimi naukami jest jego przedstawicielem a w zamian otrzymujesz dary, łaski, zbawienie, życie wieczne.



Dodano: 2009-05-19 21:51

Gaia napisał(a):
[quote:1d8022da3c="GoopiaPeezda666"]Mówię o błędzie logicznym jakiego się dopuściłaś. Pomijając czy w ogóle masz rację. Mówisz, że to człowiek jest dla wiary a jednocześnie twierdzisz, że ona ma już jakieś rozwiązania, które oferuje.


Oczywiście. Z punktu widzenia katolika - zawierzasz i oddajesz się swojemu bogu, uznajesz, że jego kościół ze swoimi naukami jest jego przedstawicielem a w zamian otrzymujesz dary, łaski, zbawienie, życie wieczne.[/quote:1d8022da3c]

To jest główna różnica pomiędzy katolikami a protestantami, kwestia łaski. Łaska jest czymś, na co nie można sobie zasłużyć, jest czymś co Bóg daje i już a kwestią ludzką jest tego akceptacja. Katolicy natomiast twierdzą właśnie, że na łaskę trzeba zasłużyć, co bywa zgubne w dalszej perspektywie.



Dodano: 2009-05-19 22:06 Zmieniono: 2009-05-19 22:49

DEMONEMOON napisał(a):
drugim takim swietnym narzedziem wykorzystywanym przez niego na ludziach szukających wiary,jest wlasnie religia katolicka która świetnie zaciera sens nauk pierwszych chrzescijan i powoli zbliza sie do stanu swiadomosci tych wszystkich którzy hołdują własnie liberalizmowi obyczajowemu,-świetnie pomyślane


Pan napisał(a):
Bardzo mozliwe, ze grupa zamotanych rybakow ma racje, a wielu uczonych ludzi zupelnie sie myli. Bardzo mozliwe, tylko malo prawdopodobne.


Wymieniłem wcześniej dwa narzędzia,załużmy ze nauka moze być trzecim,skutecznie podwazając prawdziwosc tych nauk i przejawiająca cheć wyeliminowania ich z obecnej świadomości

Pan napisał(a):
Pare razy w zyciu pytalem o prawdziwy sens, o rozbieznosci (konkrety!) miedzy "prawdziwa" nauka chrzescijanska a koscielnym bledem. :) Poza propozycja, zeby zamienic ogrzewane koscioly na szeroko dostepne zimne i ciemne katakumby malo bylo odpowiedzi. Sprobujesz?


Najwiekszą rozbieznosciąKK jest zręczne dostosowywanie praw zawartych w piśmie świetym do mody i ducha czasu w obawie przed utratą wiernych.Kościół powinien uczyć moralności a nie ulegać nowej wątpliwej moralności

Pan napisał(a):
KK nie jest jednolity, gdy chodzi o poglady (para ludzi nie jest jednolita. Pojedyncza kobieta nie jest jednolita!), sa ludzie bardziej i mniej liberalni.
Czesc dba o czystosc wiary, czesc o dostepnosc religii dla ludzi.


I to ze niema jednosći jest przyczyną postępową wdrazania nowych trendów teologicznych co zakłóca jakze wazny pierwotny przekaz-czyli cel zostaje osiągnięty[/quote]



Dodano: 2009-05-19 22:09

GoopiaPeezda666 napisał(a):
To jest główna różnica pomiędzy katolikami a protestantami, kwestia łaski. Łaska jest czymś, na co nie można sobie zasłużyć, jest czymś co Bóg daje i już a kwestią ludzką jest tego akceptacja. Katolicy natomiast twierdzą właśnie, że na łaskę trzeba zasłużyć, co bywa zgubne w dalszej perspektywie.


Protestanci się o łaski nie modlą?

W temacie mamy słowo "katolicyzm", nie zauważyłam jednak w nim słowa "protestantyzm". Nie pisz o wszystkim co wiesz, zamiast tego pisz na temat :) Załóżmy, że wykreślam z mojej poprzedniej wypowiedzi "łaski". Mmm?...



Edyto: pardon, mea culpa. Co nie zmienia faktu, że nie o łaskach temat :)



Dodano: 2009-05-19 22:15

Gaia napisał(a):
[quote:8e7a468cc6="GoopiaPeezda666"]To jest główna różnica pomiędzy katolikami a protestantami, kwestia łaski. Łaska jest czymś, na co nie można sobie zasłużyć, jest czymś co Bóg daje i już a kwestią ludzką jest tego akceptacja. Katolicy natomiast twierdzą właśnie, że na łaskę trzeba zasłużyć, co bywa zgubne w dalszej perspektywie.


Protestanci się o łaski nie modlą?

W temacie mamy słowo "katolicyzm", nie zauważyłam jednak w nim słowa "protestantyzm". Nie pisz o wszystkim co wiesz, zamiast tego pisz na temat :) Załóżmy, że wykreślam z mojej poprzedniej wypowiedzi "łaski". Mmm?... [/quote:8e7a468cc6]

Nie, protestanci nie modlą się o łaski. Za to ty mogłabyś w swej łaskawości poczytać kilka stron wstecz ten temat, bo mówimy w nim ogólnie o chrześcijańswtie nie tylko o katolicyzmie, w temacie masz pojęcie "kościół". Co prawda żyjemy w katolickim kraju i pewnie się chyciłaś na tą zmyłę sytuacyjną ale kościołów jest na świecie kilka.



Dodano: 2009-05-19 22:18

GoopiaPeezda666 napisał(a):
Co prawda żyjemy w katolickim kraju i pewnie się chyciłaś na tą zmyłę sytuacyjną ale kościołów jest na świecie kilka.


Jeśli już to chyciła się autorka tematu - w pierwszym poście odnosi się do katolicyzmu właśnie :)



Dodano: 2009-05-19 22:19

No pardon ale dupa zbita, bo już cię zganiłam.
Wiesz ja w tym temacie napisałam kilkadziesiąt postów, chyba się wyczerpałam, nie mam wizji na kloaczne pojednanie gejów z księżami, to może ty zdradź jak się zapatrujesz na tę problematykę? Bardzo proszę.



Dodano: 2009-05-19 22:21

Kwestię autorki pomińmy, bo zaś pipka chyci stresa, to jest jej debiut na forum i ma być wszystko jak w zegarku. Także zaczynajmy drążyć na nowo albo kończmy.



Dodano: 2009-05-19 22:34

GoopiaPeezda666 napisał(a):
nie mam wizji na kloaczne pojednanie gejów z księżami, to może ty zdradź jak się zapatrujesz na tę problematykę? Bardzo proszę.


Proszę uprzejmie, na podstawie swego poprzedniego wywodu:

Również nie widzę możliwości pojednania aktywnych homoseksualistów z Krk - dlatego, że jawnie przeciwstawiają się jego naukom. Nie skłonnościami, ale czynem.
Katolik - homoseksualista ma dwa wyjścia:
1. Akceptuje swoją orientację na zasadzie "Bóg tak chciał". Powstrzymuje swoje skłonności. Może nawet zostaje zakonnikiem. Wierzy, że zostało na niego zesłane dodatkowe cierpienie, pokusa, której nie może ulec. Cieszy się, że został wybrany, bo przecież "ostatni będą pierwszymi".
2. Przestaje być katolikiem.



Dodano: 2009-05-19 22:43

Gaia napisał(a):
[quote:38f813f8ba="GoopiaPeezda666"]nie mam wizji na kloaczne pojednanie gejów z księżami, to może ty zdradź jak się zapatrujesz na tę problematykę? Bardzo proszę.


Proszę uprzejmie, na podstawie swego poprzedniego wywodu:

Również nie widzę możliwości pojednania aktywnych homoseksualistów z Krk - dlatego, że jawnie przeciwstawiają się jego naukom. Nie skłonnościami, ale czynem.
Katolik - homoseksualista ma dwa wyjścia:
1. Akceptuje swoją orientację na zasadzie "Bóg tak chciał". Powstrzymuje swoje skłonności. Może nawet zostaje zakonnikiem. Wierzy, że zostało na niego zesłane dodatkowe cierpienie, pokusa, której nie może ulec. Cieszy się, że został wybrany, bo przecież "ostatni będą pierwszymi".
2. Przestaje być katolikiem.[/quote:38f813f8ba]

No to fest ciekawe podejście można by rzec nie z tej Ziemi :)
Ale jeśli dany gej/lesbijka jest świadomy tego, co mówi o homoseksualizmie Biblia, to nie może łasić się na zbawienie, bo "ostatni będą pierwszymi". Ludzie z natury są grzesznikami, homoseksualizm to jedna z wielu form grzechu ale cały wic polega na tym, żeby pracować nad sobą i niwelować grzeszne skłonności. Dlatego też homoseksualista może być katolikiem jak najbardziej ale nie może poddawać się pokusie grzechu, jak każdy inny wierny.



Dodano: 2009-05-19 22:50

GoopiaPeezda666 napisał(a):
homoseksualizm to jedna z wielu form grzechu ale cały wic polega na tym, żeby pracować nad sobą i niwelować grzeszne skłonności. Dlatego też homoseksualista może być katolikiem jak najbardziej ale nie może poddawać się pokusie grzechu, jak każdy inny wierny.


Otóż i mój punkt 1. :)



Dodano: 2009-05-19 23:01

Gaia napisał(a):
[quote:b7fe3d86d6="GoopiaPeezda666"]homoseksualizm to jedna z wielu form grzechu ale cały wic polega na tym, żeby pracować nad sobą i niwelować grzeszne skłonności. Dlatego też homoseksualista może być katolikiem jak najbardziej ale nie może poddawać się pokusie grzechu, jak każdy inny wierny.


Otóż i mój punkt 1. :)[/quote:b7fe3d86d6]

Rozumiem cię ale przedstawiasz geja katolika jako zupełną abstrakcję a ja ci chcę przybliżyć, że on sobie może czuć się bezpiecznie jako członek KK jeśli się całkowicie opanuje i poukłada se życie na chrześcijański wzór. Niekoniecznie musi walić jakąś ekstremę z zakonem itd. może się to wydawać trudne do zrozumienia niektórym ale nie samo dupienie nadaje sens życiu człowieka. Jeśli dla kogoś bliskość z Bogiem jest ważniejsza od wypaczonych kontaktów seksualnych to z pewnością się zmobilizuje i okiełzna. Tylko trzeba tę chęć kontaktu z Bogiem mieć.



Dodano: 2009-05-19 23:05

Kotku Mruczku, ale ja to właśnie próbuję tu zmieścić :)

Ja mówię:
- Białe.
Ty na to:
- Nie białe tylko białe.
Ja:
- Mówię przecież, że białe.
Ty:
- Rozumiem, że białe, ale nie białe tylko białe.

Chodź kobito spać :)



Dodano: 2009-05-19 23:10

Gaia napisał(a):
Kotku Mruczku, ale ja to właśnie próbuję tu zmieścić :)

Ja mówię:
- Białe.
Ty na to:
- Nie białe tylko białe.
Ja:
- Mówię przecież, że białe.
Ty:
- Rozumiem, że białe, ale nie białe tylko białe.

Chodź kobito spać :)


Tak cię zrozumiałam, że piszesz o jego skłonnościach jak o czymś, co ma wpędzić go w schizofreniczne przekonanie o wyjątkowości, nadgorliwość itp. Ja to biorę bardziej na luz :lol: Dobranoc.



Dodano: 2009-05-20 13:39

Pan napisał(a):
Czlowiek jest dla siebie. Religia JEST dla niego.


Zgadzam się, bo sądzę, że to człowiek stwarza bogów a nie odwrotnie. Tylko, że religijny punkt widzenia jest zupełnie inny. Nie wiem czy Cię to przekona, ale kiedyś pewien ksiądz katolicki przyznał mi rację

Pan napisał(a):
Nie znaczy to jednak, ze ma byc do jego potrzeb dostosowywana. To jak Media Markt, tanio jest, ale jak sie pozwoli rozkradac to MM zostanie zniszczony i juz go dla ludzi nie bedzie. :)
Religia daje wskazowki, sluzy rada, ulatwia odnalezienie sie w trudnej sytuacji. Jest dla czlowieka.


Znakomita analogia. Media Markt nie działa dlatego, żeby nieść ludziom szczęście tylko, żeby zarabiać. Czerpią zyski z popytu na telewizory. Korzyść jest dwustronna a relacja sklep - klient oparta właśnie na tej korzyści.



Dodano: 2009-05-20 16:03

Gaia napisał(a):
[quote:3081502350="Pan"]Czlowiek jest dla siebie. Religia JEST dla niego.


Zgadzam się, bo sądzę, że to człowiek stwarza bogów a nie odwrotnie. Tylko, że religijny punkt widzenia jest zupełnie inny. Nie wiem czy Cię to przekona, ale kiedyś pewien ksiądz katolicki przyznał mi rację [/quote:3081502350]

Mnie to nie przekonuje.
Kiedyś nie jeden ksiądz katolicki zgwałcił dziecko, zabił człowieka lub sprzedawał odpusty. Ułomna jest natura ludzka w tym i wielu księży. Poniosą za to karę.
Nie przypisywał bym tak wiele ludziom, jak chociażby stwarzanie boga lub bogów, aż tak niesamowity nasz gatunek nie jest hahaha :lol:



Dodano: 2009-05-20 17:58

Pan napisał(a):


Uznales, ze cos zmieniono. czy poslugujac sie konkretem moglbys powiedziec co zmieniono? Na przyklad wprowadzono celibat. Dzieje wprowadzania to jednoczesnie dzieje zeswiecczania Kosciola. Uczyniono z niego narzedzie walki politycznej, zdobywania pozycji i zaszczytow, wiec w pewnym okresie historii duza czesc kleru miala gdzies Boga. Celibat mial zahamowac bardzo ziemskie zycie kleru, proby jego zniesienia (tak obecnie jak dawniej) wiazaly sie z pedofilia czy sodomia, bo osoby dbajace tylko o kariere nie sa przygotowane na zycie bez kobiet.

Praktycznie jednak od poczatkow Kosciola celibat zalecano, dostosowanie prawa wymusily naduzycia.

I czy mozesz podac przyklad zmiany stanowiska Kosciola nieuzasadnionej niczym poza wola "wiernych"?

Pierwsza znacząca zmiana oryginalnej nauki chrzescijanskiej polegała na upaństwowieniu tej religii w IV wieku[ powstajaca religia rzymsko-katolicka]co było nie do przyjęcia przez pierwszych chrzescijan i zupełnie sprzeczne z założeniami które głosił JEZUS-głowa chrzescijanstwa.Nowo powstała religia R-K stała sie tworem swieckim ingerującym w życie polityczne cesarstwa rzymskiego,a pożniej w każdym państwie będącym pod jurysdykcją stolicy papieskiej i jak wiemy dopuszczająca sie wielu ciekawych czynów przez wieki jej istnienia.Mozna tutaj wspomnieć oczywiście o krucjatach "biznesowych" w ameryce czy na bliskim wschodzie,świetnie tez sobie dawała radę za czasów nazistowskich niemiec wraz z PIUSEM XII,zdecydowanie działała wtedy pod wpływem i błogosławieństwem Boga ale tego z rogami hehe.Ludzie majacy jwkieś tam wychowanie chrzescijańskie powinni zajarzyć jak swietnie SZATAN posłuzył sie religią rzymsko-katolicką do zatarcia prawdziwego wielbienia Boga.Pośród tych sławetnych wyczynów celibat to naprawdę malutki błedzik.



Dodano: 2009-05-20 18:44 Zmieniono: 2009-05-21 15:28

DEMONEMOON napisał(a):
[quote="Pan"]Bardzo dobrze. Stwierdziles, ze w Kosciele zdarzali sie ludzie, ktorzy dbali tylko o wlasne interesy. Wynikalo to z woli ludzi, nie nauczania wspolczesnego Kosciola.[quote]

[quote="DEMONEMOON"W tym momencie TY także właśnie potwierdzasz obłudę koscioła Zdarzali sie ludzie i zdarzają na stanowiskach nawet papieskich [PIUS XII]którzy z nauczaniem prawdziwej wiary nie mieli nic wspólnego-świetna religia.

[quote="Pan"]Dalej ZADNEJ roznicy w nauczaniu nie podales.[quote]

[quote="DEMONEMOON"Przykład upaństwowienia religii który podałem wyzej i dorzucę jeszcze komercjalizację jest chyba znaczacą róznicą w nauczaniu pierwszych chrzescijan a postepowaniem religii katolickiej

[quote="Pan"]To, co robia politycy, jest dzialalnoscia polityczna, nawet, jesli sa religijni. Kosciol nie naucza, by wbrew slowom Jezusa upanstwowic religie ani by wspierac Hitlera. :)[quote:b90dcaf5ee]

[quote="DEMONEMOON"]Ale jednak to sie wydażyło

[quote="Pan"]Moze po prostu nie znasz nauki Kosciola?


Moze nie znam i nie chce znać.[quote]



Dodano: 2009-05-20 21:21

Pan napisał(a):
[quote:0f087ea6ce="DEMONEMOON"]
Moze nie znam i nie chce znać.


Nie trzeba cytowac dlugich postow, jesli sie do nich nie odnosisz. :)

Zastanawiajace, ze mozna pisac o zdaniu Kosciola jednoczesnie go nie znajac i nie chcac znac.
[/quote:0f087ea6ce]
Zauważ ze napisałem "MOŻE"
Moje wiedza wystarczająco upewnia mnie w przekonaniu ze takie doktryny- świetej trójcy,czyśccu,mękach piekielnych,czy życiu po mierci,znacznie różnią sie interpretacją koscioła od nauk głoszonych przez pierwszych chrzescijan,ale przeciez to nie temat zeby to udowadniać.Temat chyba brzmiał-Homoseksualizm w kościele? czy jakoś tam. :wink:



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło